• Wpisów:175
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 16:47
  • Licznik odwiedzin:55 030 / 3593 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


kwiaty wisni i Magnolii kwitna bardzo krotko, wiec praktycznie mialam okazje pogladac je blizej wlasnie 17 kweitnia, w lotte world...



rodzinnie pod drzewami...




bardzo Azjatycki krajobraz



za mna ciagle chodzil maly kociak z Wietnamu




ktory non-stop sluchal muzyki...



...i ciagle byl glodny. Ale nie miauczal, dzieki bogu...




i byl zachwycony przejazdzka balonem




a tu przecudny 승리 ^^




i tu tez



G-Dragon oczywiscie rozbroil wszystkie laSikSunie ㅋㅋ ^^
  • awatar Gość: Ah ah ależ Ci fajnie ;D Aż mi się serce raduje (że tak powiem hehe) na ich widok! Dziękuję! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przez kilka tygodni nie mialam komputera a i czasu brakowalo by nabyc wreszcie nowych elektro-kolegow. Ale wreszcie w zeszly weekend wybralam sie na Yeongsan i oto pisze z nowego "netbooka".
Mam calkiem sporo do pokazania wiec i mam nadziej, do konca nast weekendu uda mi sie wiekszosc pokazac. Nie wiedzialam od czego zaczac, wiec stwierdzilam ze wezme temat bardzo latwy, przyjemny i szerzej znany
Otoz bylam (dosc przypadkowo!) na koncercie BIG BANG !!! *^_^* Byl to mini koncert odbywajacy sie w Lotte World (wesole miasteczko), gdzie wybralam sie ze wspolklasowiczami. Byl to akurat "weekend kwitnacych wisni" wiec bardzo "romantyczny" i lukierowy widok byl wokolo no a wisenka do tego wszystkiego byly oczywiscie chlopaki z BigBang!!
ㅋㅋㅋ^^























  • awatar Gość: aaaaaaaaaaaa!!!! ja też tak chcę!!!!
  • awatar LuckyStar: waaaa *u* nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę tego koncertu T__T
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

słodka, mała kawiarnia trochę na uboczu plaży.




spotkanie



w Korei, jeśli ktoś ma psa to, jest na ogół coś pudlatowato-włochate, małe i szczekliwe (lub też jaki pan, taki pies ^^), na ogół średnio przyjazne. Ale ten szczeniak, (póki szczeniak) fajnie się zaprezentował w swoim kubraczku do tego był rudy -


do tego fotogeniczny ;D



potem poszłam cos zjeść, a że Gangneug jest na Wschodnim Wybrzeżu to i dania "morskie" są w dużych ilościach. Ja zjadłam 회(hłe - surowe ryby) z ryżem i jak widać w misce są składniki podobne do tych co w bibim i albap, czyli suszone glony, troche warzyw, sałata, cebula i do tego sos z czerwonej ostrej papryki w occie. Na około miski oczywiście "pancian'y" Cenowo było droższe od tego co można zjeść w "restauracji" podobnego kroju w Seulu, no ale wszyscy wiedzą, że Seulska kuchnia smaku nie ma, gdyż tempo życia każe posiłki robić w trymigi. A zanim ryby ze Wschodu dojadą do kuchni w Seulu, tracą wiele ze smaku.



tutaj z ryżem i sosem octowym, zaraz zostanie razem DOBRZE wymieszane (chociaż muszę przyznać, że ile razy mieszam podchodzi kelnerka i poprawia moje mieszanie )




drzewo, z elektryczna "sakurą" ㅇㅇ





już w drodze powrotnej zeszłam trochę z kursu, gdyż zobaczyłam malutką (niezamieszkałą?) świątynię niedaleko jeziora










potem jeszcze wdrapałam się na górkę do kolejnej świątyni, z ładnym widokiem na jezioro.







bardzo lubię, gdy żołnierze lub też inni "poważni" panowie mają jakiś element rysunkowo-kultowy, na ogół przeznaczony dla trochę młodszych. Tutaj z torebką z "the Simpsons" ㅋㅋ
  • awatar proLiver: Szczeniak wygląda trochę jak labradoodle. W ogóle krzyżówki pudli mają to do siebie, że są hipoalergiczne i przyjazne więc można się domyślić, czym kierują się Koreańczycy przy wyborze pupila.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gangneung słynie z sosen, a tak się składa, że to moje ulubione drzewa ^^







pokusy dnia słonecznego...

1...



2...

bondegi - mimo iż nie wyglądają te robaki za ładnie, bardzo lubię. A dodam, że nie należę do wielbicielek mięsa m.in. ze względu na "zapach". Bondegi pachną całkiem słodko



pomimo słońca wiał wiatr, stąd zapewne to "oczepienie" ;D

niektórzy rozpoczęli już lao na plaży~




biznesy pod chmurką
 

 
Po MŚ poszłam spać do sauny, zaraz koło plaży i następnego dnia cały dzień chodziłam głównie po tej plaży i trochę po jej okolicy. Zakochana jestem!! Było to na początku marca i w Seulu śniegu już nie było,ale gdy dojeżdżałam do Gangneung było go pełno. Nawet na plaży sieostał ^^
 

 
Taki baner (jest ponoć i więcej) koleżanka znalazła niedaleko swojego domu w Seulu. Dodam, że dla koleżanki to bardzo ważne gdyż ona jest Japonką.
 

 
2 tygodnie emu pojechałam na kolejna małą wycieczkę. tym razem do mista Gangnyng, na Wschodnim Wybrzeżu, w prowincji Gangwon słynącej ze wspaniałych gór, bogatej natury a miasto Gangeung z sosen. pojechałam tez dlatego, że odbywały się Mistzrostwa Świata Juniorów w łyżwiarstwie figurowym *^_^* ㅋㅋㅋ
Juniorzy prezentuja to co, stanie się standardem za kilka sezonów na czas dłuższy, a młode łyżwiarki nie dodają co raz to trudniejszych (jak to było w latach 90ych)skoków ale szlifują piruety i jest co oglądać, chociaż może zdjęcia nie do końca to pokazują
 

 
W zeszłym roku moja wizeczka do Fukuoki w Japonii okazała się nieszczęśliwie- szczęśliwa; po powrocie z Japonii(9 marca),przed dworcem w Pusanie upadłam i stłukłam mocno kolano i łokieć, przez co zostałam na kila dnie w Pusanie i tak się (szczęśliwie) złożyło że u dobrotliwych mnichów. Druga rzeczą szczęśliwą, i która zaparła mi dech w piersiach, to był śnieg jaki spadł w Pusanie dnia następnego! (dla przypomnienia w Pusanie śnieży raz na 100 lat )(zeszłoroczny śnieg; http://misskorea.pinger.pl/m/2830087/to-nie-prima-aprilis-to-snieg-w-pusanie
http://misskorea.pinger.pl/m/2861225/na-herbatce-u-mnicha )

Dodaję zdjęcia, które znalazłam na komputerze, a których nigdy nie wrzuciłam na MK
INDŻOJ

p.s. dziś w całej Korei słonecznie i mocno powyżej 10 stopni, miałam wrażenie że to późna wiosna, dlatego tez pewnie już tęsknię za miękkim, chłodnym puchem...
  • awatar Gość: no to widzę ze komp ci działa??? A jak z trzęsieniem śniegu i płatków kwiatowych?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jest to jedno z moich ulubionych miejsc w okolicach mojej pracy. Restauracja przyrządza koreańskie i japońskie dania, stąd też "wystrój" jest bardziej japoński ale i do japońskich dań podawane są koreańskie "panciany" czyli ...side dishes/przystawki(??) .Element mocno koreański (chociaż w Japonii nie tak znowuż obcy) to TV zapodająca serca rwącą dramę (opera mydlana~)! O_O
Co ważne, jest bardzo czysto, może dlatego że miejsce to jest nieznacznie droższe od innych
W tym miejscu na ogół jem albap; ryż w kamiennej misce jest podgrzewany na ogniu i stawiany na podstawce by nie oparzyć kĄsumenta (;D ) stąd też zaraz po podaniu jeszcze przez chwilę słychać dźwięk smażonego ryżu
 

 
W sinchon mam ulubioną restaurację wegetariańską w której jestem stałym bywalcem i głównie jem tam "noble spaghetti" czyli spaghetti w sosie pomidorowym, albo "bokkym udong" (na załączonym obrazku) czyli grubszy makaron (udong/ udon po jpn) smażony z warzywami na ostro. finito i mamma mia, uwielbiam!
Do tego za każdym raze gdy tam jestem podziwiam "galerię" celebrytów którzy sa ponoć nie-mięsożerni. Simpsony lubie, ale rzadko oglądam stąd tez nie wiedziałam, że Lisa Simpson jest wegetarianką ^^
  • awatar Gość: czy też u was trzęsie ???? bo fala tsunami rozszerza się......!!!
  • awatar Gość: Ale to badziewiaste jedzonko! Ja bym nie radził ci jeść tylko zrób paczkę i wyślij na adres w pobliżu mola sopockiego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
na "kolację firmową" (hłesik - 회식 )zostaliśmy "wywiezieni" trochę za miasto do restauracji słynącej z kaczki. Mi to różnicy nie robi,gdyż mięso wogóle radości mi nie sprawia, ale poniewaz Korea fajnym krajem jest, do dania głównego zawsze jakieś fajne "panciany" (side-dishes/ przystawki??) są serwowane więc nie sposób wyjść głodnym po takiej kolacji. Dziwię się jak moje współpracowniczki są wstanie zjeść tyle kawałków mięsa + ta całą resztę...! O_O
 

 
  • awatar misskorea: @Gaoth: tak, królik ten jest pochodzenia muffinowego :)
  • awatar Gaoth: Tak mnie kusisz tymi zdjęciami, że chyba sobie takiego królika zrobię. Wygląda na udekorowanego muffina.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
...niestety mój ulubiony "aparat", który mam zainstalowany w telefonie, jakoś podczas pobytu w Polsce...zepsuł się tzn przestał łapac ostrość dlatego te zdjęcia poniżej, hmm, może lepiej byłoby ich w ogóle nie pokazywać, ale zakończmy wreszcie etap podróży Syberyjskiej!!
Do tego nie siedziałam pod oknem (jak zawsze!!) - tak więc nawet zdjęć poranku nad Pekinem nie zrobiłam...